Nowa powściągliwość – IWC Portugieser Automatic 42
Test IWC Portugieser automatic 42
Portugieser Automatic jest zaliczany do zegarków o najbardziej klarownym wzornictwie i tej zasady firma IWC cały czas się trzyma. W jednej z aktualnych wersji ma tarczę
w modnym, beżowym kolorze.
Model Portugieser marki IWC należy do tzw. kultowych zegarków, a jego historię można podzielić na dwie części: pierwsza zaczyna się w 1939 r., a druga w 2000 r.
Słowo „Portugieser” oznacza w języku niemieckim „Portugalczyk” i to właśnie z Portugalią jest związana historia tego modelu. Pod koniec lat 30. XX w., dwóch portugalskich importerów zegarków marki IWC – Rodriguez z Lizbony i Teixeira z Porto zlecili firmie wykonanie stalowego, naręcznego zegarka męskiego, wyróżniającego się taką dokładnością chodu jak chronometry morskie. W IWC wybór padł najpierw na ręcznie nakręcany kaliber 74H4, do którego miała być dopasowana koperta. Ze względu na spore gabaryty tego mechanizmu (średnica: 38,35 mm, wysokość: 4,2 mm), obudowa musiała też być odpowiednio powiększona. Jednak w porównaniu z modnymi w tamtym czasie zegarkami, które miały średnice między 33 a 35 milimetrów, 41,5-milimetrowa koperta wydawała się olbrzymia.
- Ref.IW500113
- NaciągAutomatyczny naciąg
- Wodoszczelność3 bar
- Cena21 000 €
Pierwszy, oznaczony numerem 325 model, został pokazany w 1939 r. i nie miał jeszcze wybranej nazwy (w firmie mówiono o nim opisowo nazywając go „dużym zegarkiem naręcznym”). Czasomierz, mimo że skromny z wyglądu: z prostą kopertą, akrylowym szkłem, sporą koronką ułatwiającą nakręcanie, wąskimi wskazówkami i arabskimi cyframi, wzbudził spore emocje i to nie tylko te pozytywne.




Najczęściej komentowana była oczywiście wielkość stalowej koperty – zupełnie nieprzystająca do tamtych czasów, i jeszcze ta dziwna kombinacja zegarka naręcznego z mechanizmem kieszonkowego. Trudno więc mówić o wielkim sukcesie tego modelu, ponieważ do połowy lat 40. XX w. firmie IWC udało się sprzedać zaledwie kilkaset sztuk. Sytuacja zmieniła się dopiero po wielu latach, czyli w 1993 r.
…
Pełny artykuł znajdziesz w wydaniu Chronos Magazyn 2/2025.