Seiko Speedtimer Automatic SPB513 — Wędrując po świecie
Oryginalne wzornictwo, rzadko spotykana funkcja dodatkowa plus nietuzinkowa bransoleta – model Speedtimer Automatic nie tylko przykuwa uwagę, ale ma też wiele do zaoferowania.
W przypadku wielu marek kolejność prezentowania nowych modeli jest następująca: jako pierwszy na rynek trafia prosty zegarek z automatycznym naciągiem i wskazaniami czasu. Kilka lat później, dołącza do niego, należąca do tej samej serii wersja ze stoperem. W przypadku linii Speedtimer Automatic, firma Seiko zrobiła odwrotnie: najpierw wypuściła na rynek model Speedtimer Chronograph, a później prostszą wersję. Aby lepiej zrozumieć, dlaczego tak się stało, należy znać historię tego zegarka. Z nazwą Speedtimer wiąże się wprowadzenie jednej najważniejszych innowacji marki Seiko, jeżeli chodzi o zegarki mechaniczne, czyli pierwszego czasomierza z automatycznym naciągiem i stoperem. Seiko 5 Speedtimer wszedł na rynek w maju 1969 r., a więc wcześniej niż wspólny projekt, stworzony przez firmy Heuer-Leonidas i Breitling czy pokazany w styczniu 1969 r. El Primero. Co prawda, Szwajcarzy wyprzedzili Seiko, oficjalnie pokazując swoje projekty trochę wcześniej, ale w maju 1969 r. ich produkty nie były jeszcze dostępne.
W kolejnych latach po premierze, model 5 Speedtimer pojawił się w przeróżnych wariantach. Jednym z nich był ten z białą tarczą i czarnymi licznikami na godz. 12. i 6. (1972), którego re-edycja pojawiła się w 2021 r. Ta odświeżona wersja posłużyła jako inspiracja dla modelu Speedtimer Automatic SPB513.
Z pozoru, Speedtimer Automatic wygląda na „zwykły” zegarek ze wskazaniami czasu. Jednak, gdy przyjrzymy się tarczy, na jej obrzeżach zauważymy obrotowy pierścień z podziałką dla funkcji wstecznego odliczania. Ze skalą współpracuje wskazówka minutowa, którą ustawiamy przy cyfrze odpowiadającej odcinkowi czasu, który chcemy zmierzyć.
…
Pełny artykuł znajdziesz w wydaniu Chronos Magazyn 1/2026.



