Pora na króla? – Seiko King Seiko KS1969
Model King Seiko ma teraz swoje pięć minut. Jego nazwa przypomina o jego historycznej rywalizacji z zegarkami Grand Seiko należącymi do tego samego koncernu. Co prawda, King Seiko zawsze był pozycjonowany niżej, lecz wśród kolekcjonerów cieszył się podobnym uznaniem co Grand Seiko (ceniony za wysoką jakość wykonania kopert, wskazówek oraz tarcz). Jego historia zaczęła się w 1961 r. – to wtedy wszedł na rynek pierwszy King Seiko.
Data była nieprzypadkowa, ponieważ, 80 lat wcześniej, w 1881 r., Kintaro Hattori otworzył w tokijskiej dzielnicy Ginza swój warsztat zegarmistrzowski, który dał początek nie tylko marce, lecz także koncernowi Seiko. Poza tym, King Seiko trafił na rynek rok po premierze pierwszego Grand Seiko, co też świadczy o jego znaczeniu dla marki.
Aby zrozumieć politykę firmy, trzeba wiedzieć, że po II wojnie światowej, Seiko miało dwa centra produkcyjne, w których powstawały zegarki: Daini Seikosha było zlokalizowane w Kameido, dzielnicy Tokio, natomiast drugie z nich znajdowało się w mieście Suwa (prefektura Nagano), czyli około 200 km na zachód od stolicy kraju. W czasie wojny, szefostwo firmy uznało, że ze względu na lokalizację, Daini jest zagrożone, dlatego pozostawiono tam tylko część produkcji.
W kolejnych latach, King Seiko stał się synonimem zegarków wyższej jakości produkowanych przez Seiko, a Grand Seiko – modeli z najwyższej półki. Ta rywalizacja między Grand Seiko a King Seiko zakończyła się dopiero wtedy, gdy pod koniec lat 60. XX w. firma Seiko na poważnie zajęła się wprowadzeniem nowej, kwarcowej technologii.
…
Pełny artykuł znajdziesz w wydaniu Chronos Magazyn 1/2025.




